poniedziałek, 22 grudnia 2014

Snow, I miss U

 
 
Heeej wszystkim! (Którzy są wspaniali, bo zajrzeli na mojego bloga za co baaardzo im dziękuję <3)
 
Mamy już wolne, za chwilę święta, więc nie robię nic innego tylko chodzę po domu i śpiewam ,,Snow is falling all around me'' tyle, że sama siebie okłamuję, bo śniegu nie ma, ani bałwanów, ani bitew. Smutek postanowiłam zapić kawą. O godzinie 23. Na pewno łatwo mi będzie zasnąć. Ale ja lubię tak żyć w trochę innej strefie czasowej, więc jutro, pewnie, poprostu wstanę o 15.
Nie ważne- ze śniegiem czy bez święta są wspaniałe, owszem komercyjne (przez ostatni tydzień godzinami siedziałam przed komputerem, bo nawet nie chciało mi się ruszyć do prawdziwego sklepu, i szukałam czegoś na prezent. Potem jeszcze zaczęłam szukać dobrej poradni psychiatrycznej ,bo stwierdziłam, że to uzależnienie) ale wspaniałe. To chyba okej, że dajemy porwać się w ten cały wir zakupów, kolejki pełne spoconych osób i walki o ostatnie sztuki, jesteśmy tylko ludźmi. :)
 
 
 
 
 
 
 
 
Shakin Stevens- Snow i falling ***


niedziela, 7 grudnia 2014

Baby it's cold outside



 

 
Zima nadeszła. Sklepy pełne są świątecznych promocji i ozdób(co prawda w supermarketach bożonarodzeniowe akcenty pojawiają się już w październiku.)Codziennie modlę się o śnieg, żeby wreszcie, zaopatrzona w koce, swetry, książki oraz jedzenie móc stać się pełnoetatowym socjopatą. Naprawdę lubię zimę. Nie przeszkadza mi nawet to, że gdy patrze przez okno stwierdzam, że jest już 21 i nie zdążę zrobić zadania domowego, a okazuje się, że jest 17. Ani, że marznę niezależnie od ilości przywdzianych ubrań. Każdej zimy jak dziecko wyczekuję świąt. Chociaż trochę wydoroślałam np. w tym roku zapomniałam kupić kalendarzyk adwentowy, aby razem z czekoladkami odliczać dni do Bożego Narodzenia i nie wierzę już, że zwierzęta o północy wydają inne dźwięki niż hau i miau. A jednak, moje podekscytowanie gwiazdką spokojnie mogłoby zawędrować na Mount Everest.
 
 Sweter- Top Secret
 
Mam nadzieję, że perspektywa Wigilii Was też podtrzymuje na duchu. Do zobaczenia :)